poniedziałek, 21 maja 2012

ciasto czeCOCA-COLAdowe. enjoy!

ciasto_czekoladowe_z-coca_cola_01

zauwazylam, ze ostatnio raczylam was przepisami na slono-pikantno-lekkie potrawy, a wiec najwyzszy czas na cos slodko-tuczacego! 😀

kiedy znalazlam to ciasto w jednym z francuskich blogów*, wiedzialam, ze musze je koniecznie upiec! z dwóch powodów. pierwszy: jestem uzalezniona od czekolady. drugi: najzwyklejsza ciekawosc. coke** w ciescie?? musialam wiedziec, jak ono smakuje…

mam tez mila wiadomosc: upieczenie ciasta nie wymaga wiele czasu i trudu! minimalnie zmienilam recepture (ale mozecie sie trzymac oryginalu!), tzn. zamiast „normalnego“ uzylam cukru muscovado, a zamiast cukru waniliowego – wanilii.

jak mam opisac to ciasto?… zwartej struktury, a jednoczesnie miekkie i lekkie. ekstremalnie czekoladowe i niezbyt slodkie (idealne dla fanów gorzkiej czekolady – mój maz nie moze sie od niego oderwac!!!). do tego pieknie pachnace czekolada… inne niz moje ukochane brownie, ale tez je polubilam. przekonalo mnie swoja prostota i wyraznym smakiem…*le pétrin
**dla wszystkich, którzy nie lubia smaku coca-coli: w ciescie jest niewyczuwalna! podejrzewam, ze jest potrzebna, aby nadac lekkosci i miekkosci. wydaje mi sie równiez, iz mozna uzyc jakiegokolwiek gazowanego napoju – nie wypróbowalam tego jednak, wiec nie moge dac gwarancji…

ciasto_czekoladowe_z-coca_cola_03

wersja do druku

skladniki

200 g masla (pokrojonego w czastki)
200 g coca-coli
220 g maki pszennej (luksusowa, typ 550)
3 lyzeczki proszku do pieczenia
¼ lyzeczki natronu (sody oczyszczonej)
1 szczypta soli
50 g dobrego (nieslodzonego!!) kakao
240 g cukru muscovado (w oryginalnym przepisie: bialy cukier)
1 laska wanilli (w oryginalnym przepisie: paczka cukru waniliowego)*
2 jajka
175 g mleka
50 g slodkiej smietany (kremówki)

*prawdziwa wanilia jest co prawda droższa od sztucznego aromatu, ale ma nieporównywanie silniejszy i pełniejszy zapach, dlatego uwazam, ze nie warto z niej rezygnować. w celu dostania się do aromatycznego miąższu, należy przeciąć laskę wzdłuż i ostrzem noża wyskrobać miąższ. reszty nie wyrzucajcie, laska nadaje się do dalszego wykorzystania! najlepiej pozostawić ją na kilka dni do przeschnięcia, a później włożyć do słoika z cukrem. cukier przejdzie wówczas aromatem wanilii i może być wykorzystany do róznych słodkich potraw i deserów…

wanilia

skladniki na polewe

150 g czekolady, 60% zawartosci kakao (drobno posiekanej)
60 g pelnotlustego mleka
60 g smietany
1 lyzka ekstraktu wanilii*
1 lyzka golden syrup (syropu cukrowego)
1 lyzka masla

*alternatywa: miąższ 1 laski wanilii

ciasto_czekoladowe_z-coca_cola_04

sposób wykonania

piekarnik rozgrzac do 180°C.

spód tortownicy (Ø 24 cm) wylozyc pergaminem do pieczenia (na spód polozyc papier, a nastepnie zamknac okreg), boki dobrze natluscic maslem.

maslo i coca-cole umiescic w rondelku i podgrzewac na bardzo wolnym ogniu (od czasu do czasu mieszajac) do rozpuszczenia masla. nie gotowac!! odstawic do ostudzenia, a nastepnie dodac wanilie, mleko i smietane. lekko wymieszac.

make, kakao, proszek do pieczenia, sode i sól przesiac do miski. dodac cukier, dokladnie wszystko wymieszac (ja robie to kuchenna rózga) i na srodku wgniesc dolek. w malej miseczce rozrobic lekko jajka (powinny utworzyc jednolita, plynna mase), wlac do dolka i lekko wymieszac drewniana lyzka. nastepnie powoli wlewac plynne skladniki i mieszac delikatnie lyzka, az do uzyskania gladkiego ciasta.

ciasto wlac do przygotowanej formy i piec w rozgrzanym piekarniku ok. 40 minut. po ok. 35 minutach nalezy jednak zrobic próbe patyczkiem – ciasto nie powinno byc za suche! czego nie mozna powiedziec o patyczku – on ma byc jak najbardziej suchy! ;)))) jak juz zapewnie wiecie – kazdy piekarnik potrzebuje swojego czasu….

po upieczeniu ciasto wyjac z piekarnika, zostawic na ok. 15 minut w foremce, a nastepnie wyjac z formy i ostudzic na kratce.

w miedzyczasie przygotowac polewe:

śmietane i mleko doprowadzić prawie do wrzenia (nie gotować!!!). posiekaną czekolade wlozyc do miski i zalać gorącym mleczno-smietanowym plynem. odstawić na 1 minute. wymieszać delikatnie (spróbujcie zrobic to tak delikatnie, zeby nie utworzyly sie wam babelki powietrza) lyzka lub trzepaczką do calkowitego rozpuszczenia czekolady, dodac maslo, syrop i wanilie, i dalej delikatnie mieszac, do uzyskania lśniacego kremu.

rozsmarować na schlodzonym ciescie.

czecocacoladowe marzenie smakuje najlepiej, jak troche sie “przegryzie” (ok. 12 godzin). w tym wypadku jest troche jak z winem: im starsze, tym lepsze! dobrze otulone czokoladowa polewa trzyma swiezosc przez pare dni – u nas wytrwalo do trzeciego i bylo jeszcze obledne…

enjoy! Coca-Cola. 😀

DSC_1017

13 myśli nt. „ciasto czeCOCA-COLAdowe. enjoy!

  1. onionchoco

    Basia, Królowa Słodkiego Szaleństwa 🙂 I ta polewa… Na lato suuuper, ze świeżymi malinami, albo ze szklanką zimnego soku pomarańczowego! Buziaki :*

    Odpowiedz
  2. Alex

    Ciasto wyglada niesamowice!!!!!! Bede probowac jutro 🙂 jestem w pracy i od czasu jak zobaczylam to ciasto nie moge sie na niczym skupic! 😉

    Odpowiedz
    1. kulinarna mekka

      hihihiii…. no, jest naprawde smaczne i czekoladowo-wytrawne. nie czuc w ogóle coli, co dla jej milosników jest chyba minusem (dla mnie ogromnym plusem, hahahaaa). nie jest slodkie, ale za to czeeeeeekoladowe…

      sciskam, b.

      Odpowiedz
  3. zustik

    Basiu czy myślisz, że to cisto nadało by się jako baza do jakiegoś tortu- jesli tak to moze znasz przepis na jakiś fajny krem? niezbyt slodki ale pyszny? Bo waham się… kupić gotowy tort albo zrobić sama i coraz bardziej skłaniam się do zrobienia go samemu, lecz nie wiem w jaką isć tonację, marzy mi się coś w stulu czasnego lasu, lecz przepisow jest tak dużo, ze nie wiem sama, moze coś doradzisz 🙂

    Odpowiedz
    1. kulinarna mekka

      halo zustik, hmmm… nie jestem pewna. ale na pewno mozna go przelozyc albo masa z pavlovej: http://kulinarnamekka.blogspot.de/2012/10/tort-bezowo-czekoladowy-czyli-moj.html
      albo truflowa: http://kulinarnamekka.blogspot.de/2012/04/tort-urodzinowy-ani-czyli-czekoladowo.html
      tylko w tym ostatnim przypadku, nie bedzie slodki, ale za to baaaaardzo czekoladowy!

      jezeli masz ochote na podobny smak do czarnego lasu, to radzilabym wlasnie cos lekkiego i mascarpone z bita smietana sie wysmienicie do tego nadaja!

      trzymam kciuki, na pewno wyjdzie! 😀

      w nastepnym tygodniu postaram sie tez upiec jakis lekki tort…

      Odpowiedz
    1. kulinarna mekka

      witam!
      nie jestem na 1oo% pewna. jeżeli, to chyba niedużo. może będzie to wyczuwalne w smaku. przyznam się, że nigdy nie próbowałam z margaryną. jeżeli wypróbujesz, proszę napisz, czy smakowało, ok? pozdrawiam ciepło, basia.

      Odpowiedz
    2. Anonymous

      Ja bardzo często używam margaryny do pieczenia, bo jest o połowę tańsza, nie robi żadnej smakowej różnicy (polecam Palmę z Kruszwicy:)). To zresztą tak jak kruche ciastka na smalcu, czy babka majonezowa 🙂
      Pozdrawiam Joanna

      Odpowiedz
  4. Kateport

    Basiu wpis jak widzisz późny lecz to dlatego, że myszkowałam sobie po Twoich przepisach i wpadłam na ten.
    Ciasto wyszło niewiarygodnie doskonałe. Smak czekolady był powalający, nie mówiąc już o zapachu, który unosił się w domu.
    Niestety cukiernik ze mnie słaby, ze słodyczy najlepiej udają mi się mięsa 😉 ale ten przepis jest genialny. Wszystko (łącznie z polewą – a dla mnie to naprawdę wyzwanie) wyszło DOSKONALE!!!
    Dziękuję i pozdrawiam,
    Kasia

    Odpowiedz
    1. kulinarna mekka

      witam kasiu,

      hahahaaa… nie możesz być słabym cukiernikiem, skoro wszystko wyszło dobrze i smakowało! 😀 bardzo sie cieszę!! ja też nie należę do frakcji cukierniczej, ale jednak (jeżeli robię wszystko uważnie) wychodzą nawet i słodkości!

      ściskam cieplutko, b.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *