niedziela, 15 kwietnia 2012

tatar z lososia z awokado i marynowana cukinia

tatar_z_lososia_02

dzisiaj prezentuje wam tatara z lososia, którego to moge wcinac prawie codziennie. lekko pikantny dzieki wasabi (to zielony japonski chrzan), slonawy przez sos sojowy. awokado lagodzi calosc…

musze powiedziec, ze przekonalam do mojego tatara nawet osoby, które za rybami nie przepadaja i  nie dopuszczaly do siebie mysli jedzenia ich na surowo! 🙂

wersja do druku

składniki na 4 porcje

300 g fileta z łososia*
1 awokado**
2 pęczki dymki (malutkiej! tylko biała cebulka)
sok z 1 limonki lub cytryny
50 ml sosu sojowego
1 łyżka pasty wasabi
rzeżucha do przybrania
kawior z łososia (do przybrania, nie jest koniecznie potrzebny)
1 cukinia (pokrojona w cieniutkie plasterki, najłatwiej zrobić to obieraczką do warzyw)
50 ml oliwy z oliwek extra vergine
1 łyżka soli gruboziarnistej (lekko zmielonej)

* ważne: łosoś musi być najwyższej jakości i super świeży!! mówimy oczywiście o surowym filecie.

**awokado powinno być dojrzałe. poznacie to po elastycznej miękkiej skórze (nie może jednak być zbyt miękka, gdyż wtedy jest już przejrzałe) – wystarczy nieco mocniej nacisnąć palcem, aby poczuć charakterystyczną miękkość owocu (ja porównuję ją zawsze do miękkości chłodnej kostki masła naciskanej przez sreberko).
łososia posiekać nożem w bardzo drobną kosteczkę. awokado przekroić, wyjąć pestkę, obrać ze skórki i pokroić w kosteczkę. aby zachować śliczny zielony kolor, należy od razu skropić miąższ sokiem z połowy limonki albo cytryny. Ja zostawiam w miseczce również pestkę, dzięki niej awokado nie brązowieje zbyt szybko.
cebulki pokroić w cieniutkie krążki. Wymieszać sos sojowy z wasabi. najlepiej włożyć wasabi do filiżanki i wlać łyżkę sosu sojowego, dokładnie wymieszać, dodać następną łyżkę sosu, a po połączeniu się składników – wlać  resztę. w ten sposób unika się grudek.

sposób wykonania

oliwę wymieszać z resztą soku z limonki lub cytryny i solą. powstałą w ten sposób marynatą posmarować plastry cukinii.

krążek deserowy położyć na talerzu, włożyć do niego łososia, lekko przycisnąć łyżką. dodać awokado, później kawior z łososia, krążki cebulki i rzeżuchę. Obok położyć plastry cukinii. mieszankę wasabi-sojową postawić w naczynku, aby każdy mógł dowolnie doprawić łososia.

można też wszystkie składniki (łososia, awokado, cebulki, soja-wasabi) wymieszać razem w miseczce, ułożyć w krążku, przycisnąć, przystroić kawiorem i rzeżuchą. Obok położyć cukinię. nie wygląda to wtedy tak dekoracyjnie, jak na zdjęciu, ale smakuje bosko i goście nie muszą sami mieszać potrawy na talerzach.

いただきます

tatar_z_lososia_02

11 myśli nt. „tatar z lososia z awokado i marynowana cukinia

  1. Joanna Gonczar

    Basiu, robie podobny tatar tylko uzywam filetow z tunczyka. Skladniki podobne. Uzywam zielonych czesci szczypioru i dodaje obrobine oleju sezamowego. Wszystko razem mieszam i nastepnym razem podam w koszyczkach z parmezanu twojego pomyslu:)Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Daria Diering

    Pyszny tatar!
    To jest jeden z przepisów, który wybrałam do analizy blogów kulinarnych w mojej pracy licencjackiej (tyle, że wersję niemiecką:))
    Właśnie analizuję Twój przepis pod względem morfologicznym, stylistycznym, itd 😀
    A jak patrzę na to zdjęcie to robię się głodna!
    Pozdrawiam 🙂
    D.
    trufelkowo.blogspot.com

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      dawidzie, niestety nie. nie radziłabym raczej jeść surowej, odmrażanej ryby. sushi i sashimi, czy też ceviche, po prostu wszystkie ryby jedzone na surowo muszą być bardzo świeże i najwyższej jakości… lepiej odczekać, na pewno kiedyś uda ci się kupić taką rybę!

      pozdrawiam ciepło, b.

      Odpowiedz
  3. EWA

    Basiu mam do Ciebie ogromną prośbę, chciałabym zrobić podobnego tatara z łososia ale nie wiem jak dobrać proporcjonalnie ilość dodatków do fileta z łososia. Chciałabym zrobić tatara z łososia z kaparami, cebulką i ogóreczkiem, wymieszać wszystko i połączyć…może podpowiesz mi jak dobrać proporcje żeby ciągle nie próbować:)

    Odpowiedz
  4. Edyta

    Ten tatar jest rewelacyjny. Już kilka razy serwowałam go gościom ( i krajowym i zagranicznym 🙂 ) i za każdym razem wszystkim baaaaaardzo, baaaaardzo smakował. Łatwy przepis a efekt spektakularny. Pozdrawiam serdecznie Basiu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *