środa, 18 grudnia 2013

makowiec zawijany. tradycyjny, polski, najlepszy!

makowiec_02

to makowiec, który jest co roku pieczony przez moją mamę. naprawdę jej popisowy numer! stary, polski, tradycyjny przepis – takie lubię najbardziej na święta. eksperymentować w kuchni mogę przez okrągły rok, ale te piękne dni i związane z nimi tradycje są dla mnie święte.

mam nadzieję, że i wam zasmakuje. jest cudownie wilgotny, ciasto jest mięciutkie, z lekkim posmakiem wanilii, skórka dobrze wypieczona. dla nas jest po prostu idealny!*

*w pierwszym przepisie pojawił się błąd, za co już wielokrotnie i serdecznie przepraszałam. dotyczył on ilości masła. doszło do tego, ponieważ pieczemy z mamą zawsze 4 makowce, a nie dwa. przepisując proporcje z naszej rodzinnej książki kucharskiej po prostu zapomniałam zmiejszyć ilość masła.jeżeli chodzi o temperaturę zmniejszyłam ją również, ponieważ niektórzy z was napisali, że makowce były zbyt spieczone. podany poniżej przepis jest już poprawiony i aktualny! dla nas ten makowiec jest po prostu najwspanialszy! 

składniki na 2 makowce

500 g mąki i trochę do podsypywania (najlepiej typ 650)
40 g drożdży
ok. 250 ml letniego mleka
4 żółtka z jaj średniej wielkości
250 g cukru
1 łyżka ekstraktu z wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
szczypta soli
60 g masła roztopionego, ciepłego

masa makowa

250 g maku
wrzące mleko
30 g masła
100 g cukru
4 łyżki płynnego miodu
2 białka
ok. 120 g posiekanych bakalii (orzechy, rodzynki, skórka pomarańczowa, migdały)

lukier

1 szklanka cukru pudru
3 – 4 łyżki gorącej wody
opcjonalnie: odrobina soku z cytryny

makowiec_04

sposób wykonania

przygotować masę makową:

mak opłukać, odcedzić, zalać wrzącym mlekiem (mak powinien być mlekiem tylko lekko przykryty). trzymać na małym ogniu tak długo, aż mak da się rozetrzeć w palcach (nie dopuszczać do gotowania!).

odcedzić przez gęste sito, starannie osączyć, przepuścić 2 razy przez maszynkę z gęstą siatką.

w rondlu roztopić masło. dodać przemielony mak, cukier, miód, bakalie i smażyć na wolnym ogniu przez ok. 10 minut ciągle mieszając.

masę lekko schłodzić, dodać ubite na sztywno białko. wymieszać i odstawić do schłodzenia. (masa powinna mieć temperaturę pokojową w momencie użycia).

przygotować ciasto drożdżowe:

uwaga: składniki na rozczyn odejmujemy od składników na ciasto!

makę przesiać. do 125 ml letniego mleka wkruszyć drożdże, posypać łyżką cukru wymieszać. dodać tyle mąki, żeby zaczyn miał gęstość śietany, przykryć i postawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok. 10-15 minut). zaczyn powinien podwoić swoją objetość, a powierzchnia powinna zrobić się porowata.

gotowy zaczyn dodać do mąki.

żółtka ubić z pozostałym cukrem na puszystą masę, wlać do miski z mąką i rozczynem, dodać resztę mleka, ekstrakt z wanilii, sztyptę soli. wyrobić na gładką masę. do masy, ciągle wyrabiając, powoli wlewać stopione, ciepłe masło. wyrabiać ok. 5 minut, ciasto powinno być gładkie, lśniące i elastyczne.

gotowe przykryć lnianą ściereczką, pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1 godz.w ciepłe miejsce. powinno dwukrotnie zwiększyć swoją objętość.

wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią w środek, zagnieść krótko na stolnicy wysypanej mąką i podzielić na dwie równe części. każdą z nich krótko wyrobić, a następnie wywałkować prostokąt o rozmiarach ok. 30 X 25 cm.

masę makową podzielić na dwie równe części i równomiernie rozłożyć na rozwałkowanych płatach ciasta zostawiając ok. 2 cm wolnej przestrzeni od brzegu przy dłuższych bokach. ciasto zwinąć ciasno w rulon po linii krótszego boku, końcówki zlepić.

tak przygotowane ciasto owinąć dwurkotnie papierem do pieczenia zostawiając trochę wolnej przestrzeni (ok. 1-2 palce, nie więcej!). makowce przełożyć na blachę w sporych odstępach od siebie, podwinąć otwarte końce rulonu (lub spiąć spinaczem), odstawić w ciepłe miejsce na ok. 10 – 15 minut.

piekarnik rozgrzać do 185°C (funkcja góra / dół). makowce piec ok. 50 minut, do złotobrązowego koloru (kolor przebija przez papier)  i suchego patyczka. radzę jednak po 40 minutach sprawdzić, czy ciasto nie jest gotowe, zależy to w dużej mierze od piekarnika. gotowe ciasto wyjąć z piekarnika, rozciąć od góry papier, przestudzić.

przygotować lukier:

cukier puder wsypać do miseczki. rozetrzeć z gorącą wodą przy pomocy wypukłej strony łyżki. gdy lukier będzie zbyt gęsty – dodać odrobinę wody. gdy będzie zbyt rzadki, dosypać cukru pudru. można również dodać odrobinę soku z cytryny.

jeszcze ciepłe ciasto (nie gorące!) polać lukrem.

pysznego makowca życzę wszystkim! 😀

makowiec_01

81 myśli nt. „makowiec zawijany. tradycyjny, polski, najlepszy!

    1. basia ritz Autor wpisu

      😀 😀 chętnie bym się podzieliła! ten zniknął w oka mgnieniu, musimy z mamą upiec następne! 😀

      Odpowiedz
  1. Ola

    Pani Basiu, czy ten makowiec jest taki fajnie wilgotny ? I jak Pani myśli, czy z gotową masą makową też może wyjść dobry?

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      olu, tak! on jest właśnie wilgotny i delikatny i mięciutki! muszę szczerze przyznać, że nie robiłam nigdy z gotową masą makową, więc nie ręczę za wynik. ale chyba, jak ją trochę „podrasujesz”, dodasz bakalie i ubite białka, odpowiednio doprawisz, to powinien wyjść… ściskam ciepło, b.

      Odpowiedz
  2. asia

    Już od dłuższego czasu myśle nad ubezpieczeniem świątecznego naukowca :)) i ten przepis jest (wydaje się być :P) prosty :)))
    A może wiesz gdzie w Niemczech mogę kupić już gotowy zmielony mak? 🙂 pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      witaj asiu, przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale byłam akurat w drodze. widziałam kiedyś zmielony mak w hit, w realu i w rewe…

      ściskam świątecznie! 😀

      Odpowiedz
  3. Danusia

    Właśnie jestem w trakcie pieczenia,w tej chwili czekam jak podróżnik ciasto.Trzymajcie kciuki ,aby był tak cudny ja koleżanki.

    Odpowiedz
  4. Weronika

    Dziękuje za przepis 😉 Pierwszy raz robiłam makowiec, dobrze, że przepis jest na dwa makowce, bo pierwszy został od razu zjedzony 😉

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      weroniko, u nas jest też zawsze tak samo! my robimy 4 albo i więcej i one po prostu znikają! 😀

      Odpowiedz
  5. iwonka

    Właśnie zagniotłam to ciasto i jak dla mnie po dodaniu 500 g mąki, potrzeba było drugie tyle aby dało sie to jakoś zagnieść. Więc raczej ten przepis nie za bardzo.
    Myślałam, że masterchef wymyśli coś lepszego.

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      iwonko, nie wiem, jakie ciasta drożdżowe robisz, ale coś mi się wydaje, że po prostu wkradł ci się błąd w odmierzaniu mąki. proporcje, które podałam są idealne i nie wyobrażam sobie, jak suche i twarde musi być ciasto po dodaniu następnych 500 g!!

      jeżeli chodzi o „wymyślanie”, to co ma masterchef wspólnego z tradycyjnym, starym, rodzinnym, a przede wszystkim przez POKOLENIA sprawdzonym przepisem?? chyba nie za bardzo rozumiem…

      pozdrawiam.

      Odpowiedz
      1. ewelina

        …ehh ja tez musialam sporo podsypywac zeby cos mi z tego wyszlo ,nie wiem gdzie popelnilam blad …. poki co ciasto jeszcze gorace ,wiec nie wiem co w srodku … Mam nadzieje,ze damy rade 🙂

        Odpowiedz
        1. basia ritz Autor wpisu

          właśnie rozmawiałam z mamą i ona powiedziała, że może to leży w tym, że ona trochę inaczej robi rozczyn (zaraz zmienię w przepisie, chociaż ja robię tak, jak podałam i mi wychodzi normalnie). poza tym rozmawiałam z przyjaciółką, a ona znowu twierdzi, że może to polska mąka inaczej reaguje (coś mi się w to nie za bardzo chce wierzyć, bo przecież to przepis mojej prababci). no, ale zmienię w takim razie z rozczynem i zobaczymy….

          Odpowiedz
    2. Joanna

      Mleka za dużo 125-150ml wystarczy.
      Sprawdzenie koloru makowca owiniętego w papier, jest dosyć trudne.
      Temperatura 200-220st. za wysoka, czas 50-60 za długi.
      Wystarczy 170-180 max 45min.
      Reszta ok.

      Odpowiedz
      1. basia ritz Autor wpisu

        witaj joanno, dziękuję bardzo za twoje cenne uwagi!

        my jednak robimy makowiec według przepisu, który podałam i oprócz masła (które już poprawiłam) proporcje są dla nas idealne. 😀

        w oryginalnym przepisie było podane 200 stopni i w piekarniku mojej babci i mamy akurat te 200 stopni się sprawdzają… 🙁 zmieniłam jednak na 185, ponieważ jeżeli u niektórych się spalił, tzn. temperatura jest na nowe piekarniki za wyskoka. 170 stopni i 45 minut wydają mi się jednak zbyt niskie i makowiec może być niedopieczony. jeżeli chodzi o kolor, to przez mój papier przebija wyraźnie, ale w przepisie napisałam, żeby sprawdzić również patyczkiem. 😉

        ściskam i życzę szczęśliwego nowego roku! 😀

        Odpowiedz
  6. loda

    ten makowiec zrobie przy okazji , u nas na Ślasku królują makówki ale co się odwlecze…. wyglada i zapewne smakuje ekstra:)

    Odpowiedz
  7. Justyna

    tak jak „iwonka” powyżej mam problem z zagnieceniem ciasta – na razie je wymieszałam i czekam a wyrośnięcie, ale było zdecydowanie zbyt płynne jak na zagniecenie. zastanawiam się, czy nadal można – po wyrośnięciu – dodać więcej mąki, żeby było spójne?

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      justyno, sprawdziłam jeszcze raz, gramatura się zgadza. przy drugim zagniataniu podsypuję trochę mąki, tak jak w normalnym cieśćie drożdżowym… dopiszę może, żeby to było jasne…

      a może dodałaś całe jajka, a nie tylko żółtka? ja używam żółtek z jaj średniej wielkości. i mąka oczywiście pszenna najlepiej typu 650…

      mam nadzieję, że wyjdzie dobrze. pozdrawiam!

      Odpowiedz
  8. Kaśka

    Upiekłam 🙂 Co prawda wyszedł troszkę spieczony, ale jest pyszny, wilgotny, po prostu super. Co prawda ciasto było trochę rzadkie i musiałam dodać trochę mąki, ale tak delikatne że po prostu mniam. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  9. Grażyna

    A ja jestem w rozpaczy, bo wszystko pięknie było do momentu wyjęcia z piekarnika. Spalony na dwie kłody .Teraz przeglądam inne przepisy i temperatura pieczenia jest 170-180stopni i czas także krótszy 45 minut. Zaufałam Ci Basiu i teraz się wściekam i lecę do sklepu . Mimo wszystko wesołych świąt.

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      grażyna, jest mi ogromnie przykro, że u ciebie makowiec się dla odmiany spalił. nie mam zielonego pojęcia, dla czego tak jest. niektórzy z was piszą, że wyszło wszystko pysznie, innym znowu nie udało się ciasto, a teraz ty, że ci się spaliło… 🙁

      na swoją obronę mogę tylko powiedzieć, że podałam tu przepis, wedługo którego my to ciasto pieczemy od lat i wychodzi tak, jak wygląda na zdjęciu…

      długość pieczenia na pewno zależy trochę od piekarnika, ale naprawdę nie wiem, jakim cudem po 50 minutach przy funkci góra / dół mogły wyjść ci z piekarnika spalone kłody. jest mi naprawdę przykro, że ciasto ci nie wyszło… 🙁

      mimo wszystko życzę ci zdrowych i pogodnych świąt… pozdrawiam, basia.

      Odpowiedz
  10. Irmina

    Od wczoraj przymierzam się do tego makowca (przeszukałam internet, i Pani przepis wydał mi się zdecydowanie NAJ!), muszę wprawdzie wprowadzić pewne modyfikacje (suche drożdże zamiast świeżych i gotowa podrasowana białkami masa makowa); Bardzo ciekawa jestem efektu, to będzie pierwszy upieczony przez mnie makowiec! Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      irmina, zmieniłam ilość masła, wkradł się błąd… mam nadzieję, że jeszcze nie zaczęłaś robić…

      Odpowiedz
  11. basia ritz Autor wpisu

    MOJE KOCHANE. MUSZĘ WAS BARDZO PRZEPROSIĆ, ALE WKRADŁ SIĘ BŁĄD. MIMO, ŻE PATRZYŁAM NA SKŁADNIKI PARĘ RAZY – NIE ZAUWAŻYŁAM!!! 🙁
    W PIERWOTNYM PRZEPISIE BYŁA PODANA ZŁĄ ILOŚĆ MASŁA (TERAZ JEST JUŻ PRAWIDŁOWA). ZA BŁĄD SERDECZNIE PRZEPRASZAM, PROSZĘ WSZYSKICH, KTÓRYM MAKOWIEC NIE WYSZEDŁ O ADRES NA MAILA basia@basia-ritz.de, A POSTARAM SIĘ WASZE SZKODY WYNAGRODZIĆ.
    MAM NADZIEJĘ, ŻE MI WYBACZYCIE, TAKA POMYŁKA ZDARZYŁA MI SIĘ PO RAZ PIERWSZY….

    Odpowiedz
    1. Sylwia

      Basiu,
      błędy się zdarzają, wyluzuj :))

      A makowiec prezentuje się fantastycznie. Moje makowce już upieczone, z innego przepisu, ale kiedyś wypróbuję Twój przespis.

      Wesołych, spokojnych i dobrych
      Świąt Bożego Narodzenia
      dla Ciebie i Twoich bliskich
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
      1. basia ritz Autor wpisu

        sylwia, dziękuję za słowa otuchy, ale takie błędy nie powinny się zdarzać! 😀 zawsze mówię, że nie ma złych kucharzy, są tylko złe przepisy! 😀 ściskam i życzę szczęśliwego nowego roku! 😀

        Odpowiedz
    2. Maja

      Moje ciasto już kończy rosnąć 🙂 wierzę że będzie przepyszne.
      Pani Basiu proszę się nie zamartwiać. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. To nic wielkiego.

      Wesołych Świąt dla Pani i dla bliskich 🙂
      Pozdrawiam cieplutko

      Odpowiedz
      1. basia ritz Autor wpisu

        maja, dziękuję bardzo za twoje miłe słowa! 😀

        po prostu przykro mi trochę przez to, że niektórym makowiec nie wyszedł, a jest naprawdę pyszny… ściskam cieplutko! 😀

        Odpowiedz
  12. Kasia

    Droga Basiu ! Dziękuję za doskonały przepis !! Właśnie zabieram się za robienie lukru. Ciasto było idealne,pięknie wyrosło i pięknie się upiekło. Pozdrawiam i życzę cudnych,ciepłych Świąt :))))))

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      kasiu, dziękuję bardzo za miłe słowa! cieszę się ogromnie, że makowiec wyszedł, ponieważ my go też uwielbiamy i normalnie do tej pory każdy, kto go próbował, był nim naprawdę zachwycony… 😉

      Odpowiedz
  13. Grażyna z Olsztyna

    Jestem tutaj dzisiaj pierwszy raz i od razu muszę się do czegoś przyznać. Ja niestety kupiłam makowiec. Jest mi wstyd. Kobietki chwalą się, że pieką a ja kupiłam. Jak będę zaglądała tutaj częściej, to może upiekę taki swój makowczyk. Piekę za to inne ciasta i jestem w tym dobra ( bez chwalenia się ). Musi to byś jednak przepis łatwy, bo nie jestem mistrzynią kulinarną jaką jest Basia :). Nigdy jej nie dorównam ale będę ściągała przepisy i może też będę się mogła czymś pochwalić. Korzystając z okazji życzę wszystkim kuchareczkom wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia.Żeby wszystkim smakowały potrawy, które z takim poświęceniem przygotowujemy. Do miłego 🙂
    Grażyna

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      grażyno z olsztyna, witam! 😀 nic nie szkodzi, że kupiłaś gotowy! 😀 najważniejsze przecież, żeby smakował, a święta były pyszne i radosne! 😀 cieszę się, że mnie znalazłaś i mam nadzieję, że będziesz częstym gościem! 😉

      Odpowiedz
  14. Asia

    Jestem już po degustacji ciasta i muszę przyznać, że wyszło rewelacyjnie 🙂 Użyłam gotowej masy makowej z bakaliami i dodałam ubite białka. Czas pieczenia 50 minut to trochę za dużo i wyszedł dość ciemny z wierzchu ale w środku pychota . Przepis zapisuję i na pewno jeszcze z niego skorzystam.

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      asiu, cieszę się ogromnie! zmniejszyłam trochę temperaturę pieczenia, ale jeżeli w środku był dobry, to musisz po prostu parę minut dłużej piec w niższej! 😀 buziaki, b.

      Odpowiedz
  15. Kuba

    Basiu, pierwszy raz w życiu robiłem makowiec, tak się złożyło, że z Twojego przepisu. Zrobiłem 2 makowce, pierwszy wyszedł super (może minimalnie zbyt bardzo przypieczony), drugi wyszedł pyszny, ale niestety rozbił się na łączeniu. Myślę, że bardzo ważne jest dopisanie informacji, aby łączenie zrobić na spodzie, oraz lepiej połączyć papier do pieczenia (u mnie pod wpływem rośnięcia ciasta, spód wyszedł spod spodu).

    Przepis na pewno sobie zapiszę i następnym razem oba wyjdą idealnie!

    pozdrawiam i życzę wesołych świąt!
    Kuba

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      kuba, jutro dopiszę. chociaż nie wiem, jak się mógł otworzyć papier zwinięty dwukrotnie wokół makowca? ale rzeczywiście, ja zawsze kładę złączeniem na spodzie… ok. ale cieszę się, że przynajmniej smakował! ściskam cieplutko! 😀

      Odpowiedz
      1. Marzenna

        Pani Basiu, święta się zbliżają i już zaglądam na Pani stronę w poszukiwaniu natchnienia. Ten przepis na makowiec wydaje mi się świetny, ale zupełnie nie wiem, jak mam się zabrać do zawijania tego makowca w papier. Czy nie ma Pani jakichś zdjęć na których byłoby widać jak on powinien wyglądać zawinięty? No i co zrobić, żeby w trakcie zawijania go nie uszkodzić?

        Odpowiedz
        1. basia ritz Autor wpisu

          pani marzenno, nie mam niestety zdjęć. normalnie zawijam go w rulon i podkręcam pod spód końcówki. proszę się nie bać, nie uszkodzi pani makowca! 😀

          Odpowiedz
  16. BodzioM

    Starałem trzymać się przepisu, ale chyba trochę narozrabiałem, wstawiam do piekarnika o 02.10 i zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że z masłem nie będzie problemu 🙂
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      no i jak? wyszedł? a co „narozrabiałeś”?? ciasto drożdżowe jest bardzo delikatne i potrzebuje spokoju, ciepła i… miłości! 😀 tak mówiła moja babcia… 😉

      Odpowiedz
  17. magda

    Proporcje ciasta są zupełnie dobre. Ja też w pierwszej chwili chciałam dosypywać mąki ale przypomniałam sobie, że moja mama wyrabiała drożdżowe tak długo aż oderwie się od ręki (czyli dłuugo). No cóż to nie jest przepis na błyskawiczną pizzę, jak coś ma być pyszne to trzeba nad tym popracować. Pozdrawiam, Wesołych Świąt

    Odpowiedz
  18. Ania

    Makowiec wyszedł przepyszny , wygląda jak na zdjęciu, robiłam go dokładnie wg. przepisu nic nie zmieniałam . Super przepis dziękuję. Pozdrawiam i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT.

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      aniu, ufff… no to cieszę się bardzo, ponieważ byłam już w lekkiej rozpaczy. nie rozumiem zresztą do tej pory, dlaczego u jednych wychodzi idealnie, innym się pali, a jeszcze inni twierdzą, że wyszedł niedopieczony! to chyba naprawdę w dużej mierze zależy od piekarnika…

      ściskam ciepło, b. 😉

      Odpowiedz
  19. Kasia

    Basiu, chociaż robiłam z już poprawionego przepisu, musiałam jednak podsypać mąką, bo ciasto nijak nie chciało mi się od ręki odkleić. Teraz zostawiłam do wyrośnięcia, zobaczymy, co wyjdzie. Pierwszy raz robię makowiec, więc nie nastawiam się na cuda, ale dam znać. Wesołych Świąt 🙂

    Odpowiedz
    1. Kasia

      A więc tak: piekłam w 200 stopniach przez 40 minut w elektrycznym piekarniku z funkcją góra-dół i niestety nie wyszedł złotobrązowy, tylko przypalony 🙁 Nie wiem, co zrobiłam źle? Może te 200 stopni to jednak za dużo? Ale mimo przypalenia wyszedł bardzo smaczny. Makowcowy debiut mogę uznać za udany 🙂

      Odpowiedz
      1. basia ritz Autor wpisu

        kasiu, zmiejszyłam już temperaturę w przepisie… skoro się przypala, to niestety 200 stopni w nowych piekarnikach to zbyt dużo.. cieszę się jednak, że mimo „przypalenia” smakował!! 😉

        Odpowiedz
  20. alkoholiczka

    Serdecznie dziękuję za przepis! Podane proporcje były idealne, czas pieczenia w moim starym, gazowym piekarniku wyniósł ni mniej ni więcej jak 60 minut i nic się nie przypaliło, a dzięki temu makowcowi rodzina w końcu przyznała, że jednak nie mam 2 lewych rąk do pieczenia ciast i jestem z tego bardzo dumna 🙂 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      cześć alkoholiczko! 😀

      nie ma to jak stare, dobre piekarniki! 😉 zmieniłam jednak trochę przepis i obniżyłam temperaturę… nic się nie stanie, jeżeli poleży trochę w niższej! 😀 ale w takim razie w twoim piekarniku musisz zostawić temp. 200…

      ściskam ciepło i również życzę samego szczęścia w nowym roku! 😉

      Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      witaj kasiu, niestety nie mam zielonego pojęcia, a to z prostej przyczyny: nigdy nie używałam gotowej masy makowej… może ktoś inny pomoże? pozdrawiam ciepło, basia

      Odpowiedz
  21. Monika

    Ten makowiec wygląda cudownie! Spróbuję go zrobić jeszcze przed Świętami:) Chciałabym tylko wiedzieć na jakiej wielkości foremkę przewidziane są te składniki…Z gory dziękuję. Serdecznie pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Hania

      zbliżają się święta więc przepisałam przepisała zrobić taki makowiec mam nadzieję że mi wyjdzie zastanawiam się tylko czy uda mi się dobrze wyrobić ciasto bo z tym mam zawsze problem

      Odpowiedz
  22. Gosia

    Pani Basiu mam pytanie, na ile wcześniej można upiec makowiec? na 2-3 dni? czy zachowa świeżość przez całe święta?

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      oczywiście można upiec wcześniej. tylko proszę dobrze „opatulić” lukrem! a nakrojony zawsze zakrywam folią spożywczą, żeby nie stracił wilgotności 😀

      Odpowiedz
  23. dorota

    Ciasta drozdxowe piecze się w temp nie wyzszej niz 160 st ,owijanie papierem jest dla mnie totalnie nie zroxumiale nie wspominajac o czasie pieczenia – kazde cissto drozdzowe piecze sie 35-40 min nie dużej. Nie wiem skad masz tak dxiwny przepis i po co podajesz takie glpoty

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      droga doroto,

      nie wiem, skąd w tobie tyle agresji, ale radziłabym właśnie zrobić ciasto drożdżowe i wyrobić je po prostu ręką! uwierz mi, to czyni cuda! 😀 😀 😀

      co do ciasta, mogę ci po prostu wytłumaczyć: owija się je papierem, aby nie straciło formy i jak najmniej popękało. nie wiem również skąd twoje wiadomości o temperaturze pieczenia, przejrzałam różne książki i blogi (między innymi „moje wypieki”, a jest to dla mnie naprawdę autorytet jeżeli chodzi o ciasta) i znalazłam na nich zarówno makowce owijane papierem, jak i pieczone w jeszcze wyższej temperaturze, niż podaję ja. tak więc myślę, że mylisz się.

      jeżeli chodzi o przepis, to po prostu radziłabym przeczytać ze zrozumieniem to, co piszę: to stary, rodzinny tradycyjny przepis. my to ciasto kochamy i nie wyobrażamy sobie świąt bez niego.

      tak więc życzę tobie po prostu wesołych świąt! a z przepisu korzystać nie musisz, nikt cię przecież do tego nie zmusza! 😀

      Odpowiedz
  24. Beata

    Witaj Basiu.
    Właśnie wyjęłam makowce z piekarnika. jeden upiekł się pięknie, drugi pękł, ale to moja wina, bo źle zawinęłam w papier, ale i tak jest przepyszny, oczywiście ciepły został spróbowany. Jedynie czas pieczenia skróciłam o ok. 10 min.
    Jutro będę piec kolejne, bo zapewne szybko zniknie ze stołu.
    Jest to najlepszy makowiec jaki do tej pory piekłam.
    Dziękuję za przepis i życzę zdrowych i spokojnych świąt. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. basia ritz Autor wpisu

      witaj beata, cieszę się bardzo, że makowce wyszły. mi czasami też się zdarza, że pęka, ale muszę przyznać, że nie ujmuje mu to smaku! 😀

      co do długości pieczenia, to tak jak pisałam: trzeba sprawdzać, ponieważ każdy piekarnik jest inny!

      ściskam ciepło, życzę również spokojnych, pysznych i pełnych miłości świąt!

      Odpowiedz
  25. Christine

    Do tej pory robiłam makowiec wg bardzo podobnego przepisu – też znanego u mnie w domu od pokoleń. Tym razem mam ochotę coś zmienić – i spróbuję Twojego przepisu. Do drożdżowego zawsze daję 500 g mąki – wystarcza w zupełności, trzeba tylko dostatecznie długo wyrabiać (wyrabiam ręką – czasem nawet liczę, żeby 100 razy „westchnęło” – zawsze jakaś rozrywka w trakcie wyrabiania 🙂 ). Piekę w temp. 200 stopni, ale trochę krócej, tak do 50 minut. rzeczywiście dużo zależy od piekarnika. Nigdy nie zawijałam w papier – teraz to zrobię, gdyż moim problemem jest to, że skórka przeważnie odstaje od reszty ciasta, nie mam pojęcia dlaczego. Może papier coś pomoże? W każdy razie na Sylwestra będzie makowiec! Pozdrawiam i życzę szampańskiej zabawy!

    Odpowiedz
  26. dawid

    Basiu, twoj makowiec wyszedl bezblednie. Ja z podanych proporcji zrobilem jeden duzy. Uzylem gotowej masy makowej. Trik z zawijaniem w papier to strzal w dziesiatke. Wypiek nie pekl i zachowal forme. Bede musial skorzystac z kolejnych przepisow, bo ten makowiec znika tak szybko, a nie ma nic bardziej wspanialszego niz zadowolone twarze rodzinki.

    Odpowiedz
  27. Janina

    Wczoraj upiekłam 3 duże makowce ( podwójna ilość składników ) z Twojego przepisu . Muszę przyznać , że to moje najlepsze makowce w życiu ! Ciasto drożdżowe rewelacyjnie wilgotne , mak w sam raz , nie za słodki . Tym wszystkim , co narzekają , że się przypaliło , czy że jest za rzadkie podpowiem , że po prostu trzeba trochę myśleć . Jak za rzadkie , dosyp mąki , jak ci się przypala , zmniejsz temperaturę lub czas pieczenia , ot i cała sztuka :). Dziękuję za wspaniały przepis i pozdrawiam mamę ( to chyba jej zasługa). Życzę powodzenia w Nowym Roku :))

    Odpowiedz
  28. Aśka

    Witam, dziś zrobiłam makowce wg Pani przepisu – testowo, zobaczyć, czy będą się nadawały dla szerszej „publiczności” na Święta. Są pyszne. Jedyny problem polega na tym, że mocno popękały. Jaki mogłam popełnić błąd? Czy może lepiej je wkładać do zimnego piekarnika, żeby temperatura powoli rosła wraz z nimi? Papier w który były owinięte ich nie utrzymał – spiczacze się odczepiły. Faktycznie w moim piekarniku (mimo że ustawionym na 175 st.) 30 minut w zupełności im wystarczyło. Czekam na porady, co zrobić by makowiec nie pękał. Pozdrawiam i dzięki za przepis!

    Odpowiedz
  29. Justyna

    Niestety robiłam ciasto zgodnie z przepisem … porażka na całej linii.
    Po konsultacji z mamą przypuszczam, że problem stanowi zbyt duża ilość cukru.
    Szkoda …:(

    Odpowiedz
  30. PREGNYL

    PharmaEur᧐pe.net sells real legijt anabolic steroids.
    Alⅼ their stuff is authentic and of very hіgh quality –
    here youu can buy testosterone, anadrol, trenbolone, human growth hormone, cytomel,
    T3, and more withoսt prescription

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *