ok, przyznaję: to nie jest tłuściutki, kremowy, słodki sernik, który to kradnie wszystkie serca miłośników sernika. ale jest on naprawdę dobrą, dietetyczną alternatywą! biedny uli jest tak spragniony słodyczy (po takiej dawce, jaką nam ostatnio serwowałam, nic dziwnego, że jest na odwyku!), że pochłonął już połowę i stwierdził, że sernik jest… przepyszny!! 😀 tak do końca nie mogę w to uwierzyć, ale muszę stwierdzić, że jest on soczysty i lekki, a nutka wanilii i pomarańczy dodaje mu fantastycznie smaku. poza tym nie ma prawie kalorii, tzn. jakieś tam ma, ale moja mama poleciła go nam robiąc dietę dukana i działała cudownie! tzn. dieta, nie sernik! 🙂 ze spokojnym sumieniem można jeść, kiedy się na niego ma ochotę. czasami urozmaicam go owocami (oczywiście niesłodzonymi!).
spróbujcie sami!
składniki
ok. 700 g twarogu parokrotnie zmielonego, odtłuszczonego (polecam twaróg delikatny o zawartości 4% tłuszczu „president“)
4 żółtka
4 łyżki soku z pomarańczy (lub cytryny)
starta skórka z 1 pomarańczy (lub cytryny)
miąższ z 1 laski wanilii (lub 1 łyżka ekstraktu z wanilii)
ok. 6 łyżek stevia w proszku lub fruktozy, czy też innego słodzika w proszku*
4 łyżki mąki kukurydzianej
10 białek
szczypta soli
*ilość zależy od tego, jak słodki ma być sernik. najlepiej spróbować masę serową przed pieczeniem. niestety, muszę przyznać, że ja osobiście wyczuwam smak stevii. to co prawda naturalny słodzik, ale to nie to samo, co cukier!
piekarnik rozgrzać do 180°C (góra / dół). tortownicę o średnicy ok. 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia (również boki. najepiej zrobić lekko nad brzeg formy wystający kołnierz).
twaróg, żółtka, sok i skórkę z pomarańczy, wanilię i słodzik umieścić w misce i połączyć mikserem. dodać przesianą mąkę kukurydzianą, zmiksować.
białka ubić na sztywno dodając szczyptę soli.
¼ masy białkowej dodać do masy serowej, wymieszać energicznie, aby trochę rozluźnić twaróg. dodać resztę ubitego białka, delikatnie wymieszać.
masę przełożyć do tortownicy, wyrównać. piec na drugiej od dołu szynie przez 50 minut.
studzić w otwartym lekko piekarniku.
selamat makan!
Mmmm… 😉 pysznie wygląda!! 🙂
Zapraszam!
juliabloger.blogspot.com
sernik dietetyczny czy tez nie, uwielbiam najbardziej ze wszystkich ciast!
pozdrawiam :]
poproszę o więcej dietetycznych dań 🙂
Też taki robię 🙂 bo ma dukanie jestem od 2 lat
Pozdrawiam
omg. 2 lata na diecie?? dieta dukana jest bardzo drastyczna i on sam mówi, że nie powinno się jej zbyt długo stosować! nie zapominaj o min. 2 litrach wody dziennie!!! pozdrawiam, b.
Jestem już na 3 fazie 🙂 i spokojnie Basiu piję dużo
ale jak on cudnie wygląda:)
też dzisiaj robiłam sernik, widziałam też serniki na kilku zaprzyjaźnionych blogach:) Mój to jakaś bomba kaloryczna w porównaniu z tym cudeńkiem:)
tak, to ten dukanowski, z maleńkimi zmianami chyba. dostałam ten przepis od mamy, ona od jakiejś koleżanki, ja trochę go też zmieniłam. nie wiem dokładnie, jak wygląda oryginał, ale sernik jest naprawdę jadalny! 😀
ja robie podobny z sera Quark – dostepny w UK , zawiera 0 % tluszczu i jest idelany na sernik:) Twoj wyglada przepysznie mniam:)
ja też robię z quark. ale wiem, że moja mama robiła z tego właśnie twarogu… mama twierdzi, że jest podobny w konsystencji…
O świetny przepis, prawie jak dukanowy. Mnie jednak przeraża ten słodzik, bo to jakby nie patrząc chemia. Może lepiej dać odrobinkę cukru 🙂 i będzie bardziej zdrowo, a kawałeczek serniczka nie pójdzie w boczki :))
kasiu, kochana, ja też nie lubię słodzików. STEVIA to jednak natura. to roślina pochodząca z ameryki południowej (teraz produkowana niestety namiętnie w chinach), która już od stuleci używana jest jako naturalna słodycz przez tubylców. mimo wszystko ja osobiście wyczuwam jej inny od cukru smak. dla mojego męża jest on jednak niewyczuwalny… pozdrawiam! b.
Bardzo prosze, rob troche wiecej konkretnych dan. Slodycz slodycza, ale to troche nudne. Jestes masterchefem a nie cukiernikiem. Nawet dietetycznym. Pozdrawiam.
przepis przypomina mi sernik Dukanowski 🙂 ale Twoj jest wyższy Basiu no na pewno smaczniejszy :)Pozdrawiam
pawi smaku, ten sernik jest chyba w oryginale dukanowski! dostałam go od mamy, a ona robiła tą dietę (uli zresztą też, schudł prawie 30 kg!!!!) i chciałam się po prostu nim z wami podzielić. tym bardziej, że wielokrotnie pytano mnie, czy nie mogłabym zrobić czegoś słodkiego, ale niskokalorycznego…
pozdrawiam serdecznie! b.
jaki puszysty …. wygląda bardzo smakowicie. Z prawdziwą wanilią będzie genialny.
Witaj Basiu !
Muszę spróbować Twojego sernika dietetycznego, bo po świętach przybyło parę cm 🙂
Trzeba się za siebie wziąć aby wyglądać świetnie na wakacje, a ochotki na słodycze się przytrafiają 🙂
Pozdrawiam Cię cieplutko
cześć oleńko!! jakże się cieszę, że do mnie zawitałaś! 😀
widziałam u ciebie na blogu przepyszny schabik, mniam! mam na niego dzisiaj większą ochotę, niż na słodycze!! ;)))))
ściskam cię iskierko! 🙂
Basiu jak ja za wami wszystkimi tęsknię. Codziennie przypominam sobie wspólne chwile.
Trzeba będzie znaleźć czas i się spotkać( tylko że u mnie wchodzi tylko weekend, moje studia nie zawierają wolnego)
Pozdrawiam cieplutko z chłodnego Poznania 🙂
oleńko, mi też tęskno! a ciebie to już naprawdę długo nie widziałam!!! może w końcu się uda. trzeba KONIECZNIE coś zorganizować! buziole!
Basia i dietetyczny przepis??? Nie wierzylam dopoki nie zobaczylam! 🙂
Robilam juz kiedys podobny sernik ale moj nie wyszedl taki puszysty… moze to wina serka, bo jedyny chudy dostepny u nas to ten lidlowski „Linessa” 0,2% tl.
No i w przepisie dukanowskim nie ma maki kukurydzianej, tylko skrobia kukurydziana (ja uzylam „Maizeny”)…zreszta niewaaaaaazne, serniczek jest pierwsza klasa i smakuje wysmienicie!;)
Pieknej niedzieli kochana!:*
hahahhaaaa… kachna, widzisz, co się dzieje??? świat staje na głowie! 😛
maizena też jest ok. podejrzewam, że to raczej zależy od rodzaju serka. ja używam quark, a moja mama w polsce właśnie twaróg delikatny. z tego, co pamiętam, jej sernik też nie był aż tak puszysty. poza tym to na pewno białka! ja naprawdę ubijam je „na sztywno”. można je prawie kroić, hahahaha…
kachno, całuje cię i ściskam, życzę miłego wieczoru! :*
Wyglada cudnie – inny niz widzialam – wiekszy 🙂 no ale co tu duzo mowic – twoje rece tworza CuDa. 🙂 pozdr. Z Syberii 🙂
ach, dziękuję!:D wysyłam trochę słońca do syberii! :)))) u nas już wiosna na dobre…
Moja mama też była na diecie dukana 🙂 super efekty 🙂 a sernik wierzę, że pyszny 🙂 cuda tworzysz nie dość, ze pycha to jeszcze dietetyczny!
hahahaa… rzeczywiście dieta dukana jest naprawdę efektowna… 😀
Powiem Ci, że wygląda świetnie! Słodzik jest wyczuwalny w ciastach ale wcale to nie oznacza, że są niedobre. Ja często używam do wypieków słodziku i jak przychodzą znajomi to się zajadają, a ja facetom nawet się nie przyznaję, że jest bez cukru (tylko kobitką po cichu na uszko mówię, to są zadowolone że mogą sobie pozwolić na kawałeczek) 🙂
sernik lepiej mi smakuje, tzn. nie wyczuwam tak stevii, kiedy dodaję do niego owoców.
ale masz rację! faceci nie czują różnicy, hahahhaaa… a babeczki się cieszą! ;))))
więcej i więcej przepisów dietetycznych – proszę !!!!!!! Czas wyglądać jak „żyleta” 😉
daję, daję! będzie kolorowo! ;)))))
A można bez żółtek? na samych białkach taki sernik?
aga, muszę szczerze powiedzieć, że nie próbowałam. chciałam, żeby ten sernik miał chociaż trochę smaku! ;)))))
A ja jednak spróbowałam i można:)
dałam też tylko 2 łyżki mąki, 3 łyżki fruktozy i 1 stewii. I da się zjeść, choć na górę poukładałam truskawki:))
Ja uwielbiam serniki na zimno. Mega szybkie,mega smaczne i też diety zbytnio nie rujnują 🙂
masz rację! ja zawsze robię takie mini desery serowe na zimno, z owocami… 😀
Dlaczego trzeba ubić aż 10 białek skoro są 4 żółtka ? Czy dodanie tak dużej ilości ubitych białek a więc mokrego dodatku silnie napowietrzonego nie spowoduje upadnięcia i zakalca ? Pamiętam przestrogi, by dawać mniej białek ubitych niż żółtek właśnie z tego powodu. Obawiam się porażki a tak apetycznie on wygląda …. Czy musi być mąka ziemniaczana zamiast kukurydzianej ? Pozdrawiam 😉
olu, to dietetyczny sernik oparty na diecie dukana. dostałam przepis od mojej mamy. zakalca nie będzie, ale sernik jest naprawdę bardzo wilgotny i po wystygnięciu opada.
ja dodaję mąki lub skrobi kukurydzianej, nie zastępowałam tego jeszcze nigdy ziemniaczaną. moja mama twierdzi, że mąka kukurydziana daje inny efekt.
pozdrawiam, b.
Sernik wyszedł prze-py-szny! 🙂
Zrobiłam trochę mniejszą porcję, wyszedł super puszysty – jak gąbka.
Napiszę moje proporcje:
– 500g chudego twarogu w kostce (zblendowany na gładką masę)
– 100g mleka 1,5% (dodany do blendowania sera by nie spalić silnika)
– 3 żółtka
– 8 białek
– 2 łyżki mazeiny
– 4 łyżki słodziku (użyłam sussina gold)
– kilka kropli aromatu pomarańczowego
Piekłam w formie 22cm i surowej masy było po brzegi, ale nic nie wykipiało. Sernik urósł dwukrotnie, po czym opadł do stanu wyjściowego. Dodam że zaraz po upieczeniu gorącym sernikiem rzuciłam o blat. Cały mój sernik (960g surowej masy) to 845 kcal (131B 42W 17T). Mniam!
bardzo się cieszę!!! dziękuję za nowe proporcje! 😀
Dla wszelkich Pań informacja jest stevia i stevia.
To, co Panie czują to maltodekstryna.
Dlaczego stevia, która jest 400 słodsza od cukru ma przelicznik 1 łyżeczka do 2 łyżeczek cukru.
Bo reszta substancji to maltodekstryna proponuję kupić czystą stevię bez maltodekstryny, nie będzie miało posmaku, o jakim Pani opisuje.